05 czerwca 2025

A może po aramejsku?

Aktor nie musi być mądry, wystarczy aby dobrze udawał. Tę prawdę głoszę od lat i z dużą dozą wyrozumiałości patrzę na niedostatki intelektualne udawaczy. Wszak nieraz pośmiać się można.
Żebrowski  krokiem tanecznym w stroju ułana i adidasach wraz z nadobną małżonką w czerwonych koralach do urny na Trzaskowskiego. Janda mentalnie opluta, Olbrychski z wizją moskiewskiej ingerencji(pewno znów popijał z Nikitą Michałkowem). Itede, itepe. 
Niestety w sieci pojawiają się również wiadomości nieprawdziwe, choć bardzo pasujące do osób którym są przypisywane. 
Mój poniższy wpis powstał na podstawie takiej fałszywki! Z ręką na sercu uwierzyłem, bo idealnie wpisywał się w infantylną osobowość dyraktorki. 
Pozostawiam ku pamięci. 


Pani DyrAktorka, właścicielka kilku teatrów w Warszawie, ta co czuła się onegdaj, excuse moi, to cytat z niej, "osrana", po ostatniej niedzieli czuje się "opluta", a jak ktoś słusznie zauważył, najwyższy czas na "osikanie".
Owa Janda z emfazą ogłosiła, że od tej pory, aby dać odpór chamstwu, co to głosowało niezgodnie z jej oczekiwaniami, w jandowych teatrach będą spektakle, li tylko w języku angielskim!
Wszak treści przedstawień cham nie zrozumie, a angielski stanowić będzie dodatkową barierę!
Pani Krystyno, infantylizm i rozdygotanie pensjonarskie, to pani znak firmowy! Wszak po angielsku gadają prawie wszyscy nasi rodacy.
Stąd moja rada, na pani scenach winno się wystawiać, jeno greckie dramaty antyczne! Oczywiście w oryginalnej homerowskiej grece. Jak ognia unikać łaciny, wszak to język plebejskiego Rzymu. 

PS. Kolega z którym podzieliłem się uwagami o  lingwistycznej ekwilibrystyce Jandy, rzucił, a dlaczego nie grać po aramejsku, wszak to język biblijny i znany tylko najwybitniejszym?




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!

Jak ten czas zapitala!!!

Wzrost względnej prędkości przemijania jest wprost proporcjonalna do wieku osobnika.  Tak, tak, Szanowni, gdy się miało 10 lat, to jeden rok...