Zimny czerwiec jak i maj,
Coś się w aurze porobiło!
Zawsze grzał z Zatoki prąd,
Czyżby to się już skończyło?!
Meksykański ciepły front,
Po korekcie z Waszyngtonu,
Zmienił nazwę oraz moc.
Zimnem powiał Labradoru!
Nie mam z tym problemu wcale.
Bo normalnie się zrobiło,
Gdy globalne ocieplenie,
Mocno ogon podkuliło.
Brawo Stany, brawo Trump,
Niechaj sczeźnie euro hucpa!
Byśmy mogli tu nad Wisłą,
Świeży powiew poczuć w płucach!
PS. Rymowanki coraz gorsze,
Jednak biegu nie hamuje
I z zapałem niepojętym,
Co i rusz, se coś rymuję!
Golfsztrom (Prąd Zatokowy) nie znika całkowicie, ale drastycznie słabnie. Jest to napędzane zmianami klimatycznymi i topnieniem lodowców. Naukowcy biją na alarm, że cała atlantycka cyrkulacja (AMOC) może osiągnąć punkt krytyczny, co trwale zmieni klimat na półkuli północnej. [1, 2]
Jeśli chodzi o Golfsztrom (Golfstrom), to nie jest on wiatrem, tylko ciepłym prądem morskim na północnym Atlantyku.
Golfsztrom płynie:
- z rejonu Zatoka Meksykańska i wybrzeży Stany Zjednoczone,
- następnie wzdłuż wschodniego wybrzeża USA,
- dalej przez Atlantyk w kierunku Wielka Brytania, Irlandia i Norwegia.
Można więc powiedzieć, że Golfsztrom płynie z południowego zachodu na północny wschód. Dzięki niemu klimat Europy Zachodniej jest znacznie łagodniejszy, niż wynikałoby to z jej szerokości geograficznej.