W putinowskiej Sovietii jak w starej leninowskiej Sowietii, nihil novi, metody wciąż te same. Drobny szczegół, to państwo, tym razem zupełnie niewydolne.
I całe szczęście!
Marek Budzisz w sedno tarcz!
PS. No i drobiazg, agentura, to kretyni:-)
14 października minęła kolejna rocznica mojego Bloggerowania, spoglądam wstecz i uwierzyć nie mogę ile tysięcy stron komputerowych zapisałe...