Kryzys w stosunkach z Ukrainą, nie proszę Szanownych, to nie gwałtowna i nie przemyślana eskalacja Prezydenta Nawrockiego, ale konsekwencja nieprzyjaznych od trzech lat działań władz Ukrainy!
Polska była pierwszym krajem, która odważyła postawić się Sowietii i wystraszonej Europie, wspierając zaawansowanym sprzętem walczącą o przetrwanie Ukrainie.
Bohaterskim Obrońcom, daliśmy wszystko co można, albo jeszcze więcej, czołgi, transportery, samoloty!
W tym czasie, Niemcy łaskawie zaproponowali Obrońcom hełmy i kamizelki, a wystraszony Mocronik, co parę dni wydzwaniał trwożnie do Vovy.
To dzięki polskiej bezkompromisowej akcji, odwrócono tchórzliwe nastawienie do Wojny, państw Zachodu. Kijów się obronił, a najeźdźca ugrzązł na dzikich polach.
Ukraina okrzepła i nabrała pewności, Zachód wreszcie zaczął ich wspierać.
Czy zapamiętali, kto w najczarniejszych chwilach, wbrew "rozsądnemu" Zachodowi ich wsparł?!
Patrząc z dzisiejszej perspektywy, okrzepli, nabrali pewności i dostali amnezji.
Flirtują z Niemcami, obrażają Polskę! Najpierw Zełenski plunął nam w twarz w ONZcie, potem była historyjka ingerowania w nasze krajowe wybory, tak parlamentarne, potem prezydenckie.
No cóż, pamięć, a tym bardziej wdzięczności w polityce, to romantyczne dyrdymały!
Polska znosiła zniewagi, nadstawiała drugi policzek, ba zapominała o krwawej rzeźniczej przeszłości Wołynia w imię lepszej przyszłości.
Polska zapominała o zniewagach, a Ukraina w miarę stabilizowania się Wojny zapominała o przyjaźni.
Polska mając na względzie sytuację, bez zbędnej ostentacji prosiła o rozwiązanie krwawiącej sprawy Wołynia, o uszanowanie ofiar i zgodę na ich ekshumację i godny pochówek.
Ukraina z ostentacyjnym ociąganiem wyraziła zgodę, ale nie do końca.
Wreszcie przyszedł moment wypełnienia się czary goryczy, Zełenski, wymierzył Polsce potężny cios w szczękę, nadając imię morderczej UPA jednostce wojskowej.
Patrioci w naszym kraju zamarli z wrażenia, toć to jawne naigrywanie się z tak wielkim trudem odbudowywanej normalizacji!!!
Prezydent na tą jawną prowokację ogłosił, że Orzeł Biały nadany Zełenskiemu za chwałę Wojny zostanie mu odebrany. Potem nastąpiła seria rozmów dyplomatycznych, mająca na celu przekonanie administracji ukraińskiej do wycofania się z prowokacyjnej w stosunku do sąsiada UPAowskiej prowockacji. Jak opowiadają świadkowie z najbliższego otocznia Zełenskiego i dyskusjach w temacie, on ostatecznie powiedział, "pieprzyć Polskę"!!! Dla większego zgnojenia Polski, wpakował Order w szary kartonik i na oczach całego świata odesłał do Polski niemieckim kurierem! (Zgodni z protokołem ordery zwraca się drogą dyplomatyczną przez ambasadora)
Ukraina jak to już w historii bywało znów wpadła w łapy Niemców, a oni jak i Francuzi, są wielce rosyjsko centryczni i jak tylko okazja się nadarzy wrócą do flirtu z Moskowią!
Dutkając Ukrainę ze wszystkiego co wartościowe.
Optymistycznie na koniec? Sovietia ostatecznie padnie, Ukraińcy otrzeźwieją i wrócą do budowania Trójomorza. Miejmy nadzieję, że są jeszcze w tym kraju rozsądni ludzie!
Niestety, póki co szanse na ten scenariusz są małe, bo w nim na razie brakuje ostatecznego burzącego obecny układ elementu domina, totalnego upadku gospodarczego i społecznego Niemiec!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!