W balszaku na Żabiance jest gość gadający rymem, jak coś kupuję u niego też staram się rymować.
Poniższa próbka wiosenna jest mniej więcej na tym poziomie, ale co tam, ku chwale WIOSNY:-)
Na Wiosny powitanie,
Poranne promyki,
Po lesie bieganie,
No i ptaków krzyki.
Gradusów wciąż mało,
Nic to moi mili,
Najważniejsze abyśmy,
Wiosną zdrowi byli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!