31 stycznia 2026

Mróz!

Przymroziło dość skutecznie,
Nawet Słońce w ciepłych majtkach!
Minus dziesięć na balkonie,
Ile dzisiaj jest w Suwałkach?!

29 stycznia 2026

Czekamy!

Bliski Wschód na celowniku obserwatorów! Ceny dzisiejszych baryłek w górę, jej droższa odmiana nawet do 70 USD, tańsza do 65 USD! Złoto na Evereście ponad 5 370 USD za uncję!!! Rynek wrze!!!
Widome oznaki Wojny, podobno pierwsze uderzenie już nastąpiło, ucierpiały atomowe obiekty Iranu.
Najświeższe wieści z X mówią, że Wowa dał jasny sygnał, że odpuszcza Iran i daje wolną rękę Prezydentowi USA. Oczywista nie powiedział tego wprost, ale Kreml wyraził nadzieję na bezpieczne obejście się z instalacjami irańskiego programu atomowego przez Amerykanów. 
Jeśli do tego dodamy potulny akces Putina do nowego ONZ pod auspicjami Prezydenta Trumpa i zobowiązanie do wpłacenia 1 miliarda USD jako składki członkowskiej i peany nad Przywódcą USA, jako jedynym gwarantem światowego pokoju, to obraz mistrzowskiej partii szachów w wykonaniu Donalda Trumpa zaczyna się dopełniać.
Dodatkowo Chiny w trakcie gaszenia pożaru po nieudanym(?)przewrocie.
Wniosek nasuwa się prosty, klęska Ajatollahów wydaje się przesądzona i to lada chwila.
Czekamy! 




28 stycznia 2026

Rejs!!!

Kapitan Baranowski od listopada w rejsie dookoła świata! 
Dla mojego pokolenia postać charyzmatyczna. 
Żeglarz którego stawiałem na piedestale zaraz za Leonidem Teligą. 
Samotnie opłynął świat na jachcie Polonez, a zanim wypłynął, ze swadą opowiadał o planowanej wyprawie w mym ulubionym czwartkowym "Ekranie z bratkiem"
Potem były inne wyczyny i rejsy, ale dla mnie najważniejszym był ten pierwszy "Polonezem"
Dziesiątki lat minęły, świat się skurczył, a morskie wyprawy za sprawą satelitarnej nawigacji i łączności, zaczęły być coraz łatwiejsze.
Stąd też trudny jak na wiek Kapitana, ale możliwy do realizacji plan, opłynięcia globu.
Start od Wysp Kanaryjskich, obierając kierunek na Karaiby i dalej przez Kanał Panamski na Pacyfik, Tahiti, Port Darwin, Kapsztad i zamykające pętlę Kanary!


I podziwiałbym Żeglarza za hart, zapał i ...umiejętność znalezienia sponsorów. Wszak Gość spłukany po śmierci małżonki, a jako że wiek (87), też niczego sobie, to i donator musiał być nad wyraz rozrzutny, bo korzyści z owego wsparcia raczej nie uzyska.
Jednak znalazł się mecenas w łódkę, sprzęt do nawigacji i łączności oraz prowiant i walory na opłaty zafundował, brawo!
No i cóż się dzieje, Kapitan trzy miechy w morzu i okazuje się, że środków zaczyna brakować, a chłop nawet na Karaiby(?)nie dopłynął.
Opowiadają w linku wyżej jak to biedak oszczędzać musi, lodówkę wyłącza, ciepłe białe wino pić musi! 
Starlinaka ogranicza, GPSa ucisza i płynie jak nie przymierzając w pierwszym rejsie na Polonezie. 
Hm, tyle tylko, że tak bez współczesnych luksusów, to już mu za bardzo mu nie klapuje. 
Zatem włącza chłop Starlinka i zbiórkę intrnetową ogłasza. Sukces(?) udało się zebrać 70 tysięcy złotych! Niestety, to według Kapitana za mało, liczył na 100 tysięcy!!! 
Cytując klasyka, "ja żyć Panie Premierze"?, wszak droga przed Staruszkiem daleka!
Poniżej kursywą, co bardziej smakowite cytaty.

Niestety, podczas wyprawy pojawiły się poważne problemy finansowe. — Dla oszczędności prądu wyłączam Starlink, czyli ograniczam kontakt ze światem — wyznał Baranowski w rozmowie z "Faktem".

Ponad rok po śmierci żony Krzysztof Baranowski zdecydował się na samotny rejs dookoła świata. 16 listopada 2025 r. wypłynął z mariny San Miguel na Teneryfie. Po drodze zaplanował przystanki m.in. na Martynice, w Panamie, Tahiti, Fidżi, Port Darwin, na Mauritiusie i w Kapsztadzie. Przed nim jeszcze około rok żeglugi, a każdy etap wiąże się z kosztami eksploatacji jachtu, postojów w marinach, zakupu zaopatrzenia oraz bieżących napraw.

Krzysztof Baranowski zwrócił się do internautów z prośbą o wsparcie finansowe. Jak czytamy w opisie internetowej zbiórki, dotychczas udało się zebrać 72 tys. zł z docelowej kwoty 100 tys. zł. Kapitan przyznaje, że musi oszczędzać na wszystkim, co możliwe.

— Dla oszczędności prądu wyłączyłem lodówkę. Jeśli została jeszcze jakaś butelka białego wina — będę pił ciepłe. Dla oszczędności prądu wyłączam Starlink, czyli ograniczam kontakt ze światem. Mniej pogaduszek, mniej korespondencji. Dla oszczędności prądu wyłączam GPS i mapy, i płynę po omacku. Bo jeśli prądu nie będzie, to nawet pomocy nie ma jak wzywać — wyznał w rozmowie z "Faktem" Krzysztof Baranowski.

Nie mogę utrzymywać kosztownej łączności, bo szczodrość na zrzutce się skończyła

— dodał kapitan.

Powiem krótko, wcale mi Cię Chłopie nie żal, jak forsy nie miałeś na podróż, to trza było nie wypływać, a teraz radź sobie sam i z obrzydzeniem popijaj to ciepłe białe wino!
Ludzie to jednak wredni są, sknerują Żeglarzowi marnych 30 tysięcy, ech, świat schodzi z wilków morskich na psy! 
A hoj!

24 stycznia 2026

O globalnym ocipieniu

Wpis australijskiego dziennikarza, Petera Clacka na X. 

Nieustannie zmieniający się klimat Ziemi przez miliony lat wahał się od mroźnej epoki lodowcowej do ciepłego interglacjału – jak dzisiaj. Proces ten nie jest napędzany przez dwutlenek węgla (CO ₂ ), lecz odwrotnie. Ocieplające się oceany kontrolują emisję CO ₂ , a CO ₂ zapewnia nam więcej tlenu i bardziej zielony, bardziej nadający się do zamieszkania świat. To podstawa wszelkiego życia. Globalne ocieplenie i zmianę klimatu można najlepiej opisać jako ideologię napędzaną politycznie, kryzys podsycany przez ambitnych globalistów, zarządzających aktywami, oportunistów i poszukiwaczy politycznych cnót na całym świecie.

Zjawisko fałszywej histerii klimatycznej opiera się na zmianie o 1 lub 2 stopnie. To absurd, gdy żyjemy w epoce lodowcowej. Rozważmy kontrast między dzisiejszym klimatem a historycznymi średnimi temperaturami globalnymi. Żyjemy w przyjemnym 15 stopniach, co obejmuje wzrost o 1,2 do 1,4 stopnia od zakończenia Małej Epoki Lodowcowej w Europie 170 lat temu. Jednak długoterminowa średnia globalna w całym eonie fanerozoicznym wynosi w rzeczywistości 18-25 stopni – nawet o 10 stopni więcej.

Ludzie i ich unikalna, oparta na symbolice kultura ewoluowały i rozkwitały na tym tle w późnej epoce lodowcowej kenozoiku, która trwała 34 miliony lat, od zlodowacenia Antarktydy. Obecnie znajdujemy się w okresie surowszego zlodowacenia czwartorzędu, trwającego 2,6 miliona lat. Cywilizacja rozwinęła się w obecnym ciepłym interglacjale holoceńskim, trwającym 11 700 lat. Jesteśmy gatunkiem „zaadaptowanym do epoki lodowcowej”, w epoce lodowcowej, która nie miała nic wspólnego z CO ₂ . Cała histeria dotycząca gazów cieplarnianych i globalnego ocieplenia jest jedynie częścią sprytnego oszustwa na wielką skalę, w dużej mierze opartego na zniekształceniach naukowych i przepełnionych strachem prognozach. Przede wszystkim chodzi o poczucie winy.

Nasz stale ochładzający się świat nie jest napędzany przez CO ₂ . Jest to niemal w całości spowodowane aberracjami orbitalnymi, zidentyfikowanymi przez serbskiego matematyka Milutina Milankovicia i potwierdzonymi naukowo. Zmienność wynika jednak z naturalnych wahań promieniowania słonecznego, mechaniki orbitalnej, prądów oceanicznych i burz, przesunięć form terenu oraz aktywności wulkanicznej. W dłuższej perspektywie wynika ona z ruchów tektonicznych kontynentów.

Epoki lodowcowe są zbudowane z naprzemiennych cykli lodowcowych i ciepłych, które odzwierciedlają anomalie orbitalne Ziemi w jej ruchu wokół Słońca (Milanković). W trakcie tych cykli temperatury wahają się gwałtownie, ale przewidywalnie, o 5–6°C co około 100 000 lat. Większość naukowców zgadza się, że cykle te są napędzane przez wahania orbitalne. Środowisko oceaniczne, para wodna i chmury odpowiadają za 50–70% całkowitego ocieplenia atmosfery w wielu częściach świata. Dopiero po stuleciach ocieplenia oceanów – zwłaszcza Oceanu Południowego – rozpuszczony CO ₂ ulatnia się z wód głębinowych w ciągu 5000–10 000 lat.

Biliony dolarów wlano w tę czarną dziurę eksperymentu wiatrowo-słonecznego, niszcząc niezawodne technologie węgla, ropy naftowej i gazu, a jednocześnie budując setki tysięcy turbin i miliardy paneli słonecznych. Jednak nawet dzisiaj energia z węgla, ropy naftowej i gazu dostarcza około 81% światowej energii pierwotnej. Szacuje się, że osiągnięcie zerowej emisji netto będzie kosztować 275 bilionów dolarów do 2050 roku. Czy ta przerażająca porażka może być ostatnią kroplą w 40-letnim fiasku, które niszczy modernizm i grozi zniszczeniem wolności?


Matka Kurka o Żurku

Warto posłuchać, bo sprawa guba o włamywaczach.


 

22 stycznia 2026

O Jurku

Fajny program o "Jurku", czy z procentu należnego na działalność Fundacji, uda mu się w tym roku kupić nowego Land Rovera? Zobaczymy.





17 stycznia 2026

Mrozek

Aura, jak to w styczniu,
Ma swoje wybryki. 
Minus pięć za oknem. 
Co na to „elektryki”?

PS. W niedzielę przymroziło,
Przy bezchmurnym niebostanie,
Minus dziewięć na balkonie
Dziś nie pójdę na bieganie!







15 stycznia 2026

Cytat dnia!

Tak sobie poczytałem dzisiejsze komentarze w DoRzeczy. 
Jeden z nich cytuję, bo celny POnad miarę:-)


"Ja to akceptuję"...........

No i co z tego ?

Moralnie - kanalia, Intelektualnie - ćwierćinteligent, Emocjonalnie - psychopata.
A jednak rządzi. Czemu?
Bo najgorszej ludzkiej mierzwie: idiotom, renegatom, złodziejom, prymitywom, tanim cwaniakom i aferzystom wmówił, że są elitą. I że pozostaną nią, głosując na niego.

I jeszcze dodatek łikendowy.




Iran w ogniu!

Poniższy materiał, krótko i na temat w kwestii rebelii. Oczywistym wszystko wybuchło z powodów ekonomicznych, cała reszta to efekt eskalacji żądań w miarę rozszerzania się buntu i okrutnej reakcji reżimu.
Czy forowany przez Izrael, syn Szacha Reza Pahlawi ma szansę? Raczej marne, bo to żaden przywódca.
Dla zapominalskich, jego ojciec(obalony w 1979) syn pierwszego Szacha z dynastii, współpracującego z Niemcami w czasie II Wojny, też był uzurpatorem, a nie potomkiem dynastycznym.


Z naszego polskiego punktu, najważniejszym ruchem jest obalenie rządów irańskiej tyranii wspierającej Sovietię Putnia. Ich upadek w sposób istotny pogrąży władców z Kremla.
Czy Ameryka zaatakuje i zmiecie rządzącą tyranię? Wszystko rozstrzygnie się w ciągu doby lub dwóch, a może dopiero w niedzielę. 


 

13 stycznia 2026

Bieżączka

Ameryka wybiera się na Księżyc. Pod koniec lutego Artemis II z czwórką załogantów ma przez kilka dni krążyć wokół Luny. 
Pod koniec 2027 planują misję księżycową z lądowaniem i podwalinami pod przyszłą bazę, rakieta ma nazwę Artemis III.
Jak wynika z poniższego, to wyścig z Chinami, którzy podobno planują lądowanie w okolicach 2030.
Oczywistym w chiński program księżycowy nie za bardzo wierzę, ale, ale, jak będzie zobaczymy.


Krzysztof Baranowski, 87 letni żeglarz po raz trzeci w swym długim życiu płynie wokół globu. 
No cóż, znalazł chłop sponsora i sobie pływa. Z uwagi na wiek żeglarza sukces misji jest mocno problematyczny, ale bądźmy dobrej myśli, może się uda!


Z bieżączki politycznej w Japonii rozwiązano parlament i szykują się do nowych wyborów. Sytuacja ciekawa, bo to ruch prężnej Pani Premier Takaichi mający wzmocnić jej pozycję w nowym parlamencie. Trzymam kciuki za sukces.
Japonia ponadto rozpoczęła mocno ambitny program wydobycia z podmorskich złóż minerały pierwiastków rzadkich, które do tej pory sprowadzali z Chin.
Operacja mocno skomplikowana, bo wydobycie z głębin 5000 m! Chiny mocno nie zadowolone, mruczą z wrogością. Japończyków to w żadnym razie nie rusza.
Kursywą japońskie świeżynki z X.

Z dna morskiego wokół Minamitorishimy, najdalej na wschód wysuniętego punktu Japonii,
Aby przeprowadzić testy mające na celu wydobycie błota zawierającego pierwiastki ziem rzadkich,
Rządowy statek badawczy wyruszył w morze rankiem 12-go.

Światowa nowość.

Pierwiastki ziem rzadkich są „zasysane” bezpośrednio z dna morskiego na głębokości 6000 metrów.
Japoński statek badawczy „Chikyu” już wypłynął.
Cel podróży: wyspa Minami-Torishima, najdalej na wschód wysunięty punkt Japonii.
Dno morskie jest tam pełne skarbów, a w mule znajduje się dużo pierwiastków ziem rzadkich.
Czym są pierwiastki ziem rzadkich?
Zarówno smartfon, który trzymasz w dłoni, jak i silnik Twojego samochodu elektrycznego są od niego zależne.
Pytanie jednak brzmi: kto kontroluje pierwiastki ziem rzadkich?
Większość pierwiastków ziem rzadkich na świecie jest importowana z Chin.
To jest właśnie słabość globalnych łańcuchów dostaw.
Kiedy kluczowe ogniwo jest kontrolowane przez konkretny reżim, kwestia ta przestaje być kwestią ekonomiczną i staje się kwestią bezpieczeństwa narodowego.
Obecna próba Japonii jest próbą uwolnienia się od tych kajdan.
Wydobycie bezpośrednio z głębokości 6000 metrów pod dnem morskim wiąże się z ogromnymi wyzwaniami technicznymi i jest czymś bezprecedensowym.
Jeśli się to powiedzie, Japonia uwolni się od strategicznej zależności od Komunistycznej Partii Chin.
To nie tylko przełom dla Japonii, ale również szok dla obecnego stanu światowych zasobów naturalnych.
Czy jest to zapowiedź zmiany na świecie, skłaniającej kraje do szybszego powrotu na rynki krajowe i odbudowy niezależnych, kontrolowanych łańcuchów dostaw?
Szybko zbliża się era, w której interesy narodowe będą stawiane ponad „najlepszy globalny koszt”.
Jeśli akcja się powiedzie, faktyczne wydobycie ruszy w przyszłym lutym.

Metale ziem rzadkich w Chinach często zawierają materiały radioaktywne, natomiast błoto z Minamitorishimy jest niemal wolne od szkodliwych substancji i łatwe w przetworzeniu.
𝟏 Ranga: Mitsui Ocean Development Co., Ltd. (6269)
𝟐 Miejsce: Furukawa Machinery & Metals (5715)
𝟑 Inżynieria Toyo (6330)
𝟒 Miejsce: Mitsui E&S (7003)
𝟓 Miejsce: Sojitz (2768)
𝟔 Ranga: Sumitomo Corporation (8053)
𝟕 Shin-Etsu Chemical Co., Ltd. (4063)
𝟖 Miejsce: Furuno Electric (6814)
Aktualna cena akcji: 154 jeny, najwyższa cena: 8450 jenów.
Oczekiwana cena akcji: 154 jeny → 9880 jenów.
Ta firma jest pierwszą na świecie, która jednocześnie komercjalizuje technologię konwersji energii cieplnej oceanów (OTEC) i wydobycie surowców mineralnych z głębin morskich!
Microsoft, Google i NVIDIA zainwestowały już w niewielki zakład na Okinawie, który zajmie się integracją wszystkich procesów, od podmorskiego wydobycia kobaltu po bezpośrednie dostarczanie energii do centrów danych.

PS. Dawno nie było Ziemkiewicza, tym razem bardzo aktualnie.



09 stycznia 2026

Teheran!

Ostatnie wydarzenia w Persji są dziś kluczowym elementem dla pozytywnej przebudowy światowej układanki!
Jeśli okrutne islamskie diabły utracą władzę, to oś zła będzie w opałach, a Wowa w szczególności. 
Póki co zamieszki wolnościowe trwają, ale głównie w zachodniej części kraju, gdzie różnorodność etniczna jest większa. 
Trzymajmy kciuki za zwycięstwo DOBRA, ale nie popadajmy w euforię, diabeł wciąż jest silny!

PS. Ciekawa sytuacja w lewackich mediach, które bardzo oględnie informują o zrywie wolnościowym Persów. 
No cóż taka rewolucja burzy ich ideologiczne antyamerykańskie(antytrumpowe)priorytety!


03 stycznia 2026

Brawo Ameryko!

Piękna sprawa, Maduro chirurgicznie odcięty od dyktatorskiego fotela. Szczególny prztyczek dla komuchów z Chin, którzy na godzinę przed amerykańskim atakiem przybyli do Caracas, aby wspierać dyktatora. 
W Iranie dzieje się, Persowie wołają Szachu wróć!
Jak mówią eksperci, Trump struga wariata, usypiając wrogów, a w rzeczywistości, skutecznie robi swoje i osiąga cel za celem. 


PS. Obalenie Maduro, to dla Ameryki pełna kontrola nad wenezuelskimi złożami ropy, a więc coraz sprawniejsze sterowanie światowymi cenami baryłki! Sovietia Vovy w czarnym zadku. 
Jeśli do tego dodamy Iran i możliwość powrotu Szacha, może się okazać że mamy szach mata:-)
Czy lewacka narracja o próżnym jak dzban i naiwnym Trumpie, przetrwa?




02 stycznia 2026

Radio Nostalgie Martinique!

Za oknem zawierucha,
Śniegiem wali o szyby,
A mnie to nie rusza,
Przełączam się na Karaiby:-)





Rozróby w Iranie

Iran w potężnym kryzysie gospodarczym, ludziska wyszli na ulice! Ortodoksja muzułmańska rządząca krajem póki co podchodzi do tego dosyć spokojnie, nie chcąc eskalować.
Czy sytuacja doprowadzi do upadku okrutnych ajatollahów, czy też wszystko wróci do zamordystycznej normy?
Na tym etapie trudno przewidzieć, zapewne z pewnością Żydzi i Amerykanie robią swoje.

 


01 stycznia 2026

Śnieżutko

Od dni kilku śnieżyło,
I trochę powiało.
Zima ma swe prawa,
Powinno być biało!

Polska kraj północny
Tu śnieg nie nowina,
W ruch pługi, łopaty,
Żywioł trza powstrzymać!

Stracone złudzenia!
Władza znów zaspała,
Gnom naradę zwołał,
Gdy Siódemka stała!

"Robimy nie gadamy",
Co dnia ogłaszają,
Gdy konkret przychodzi,
Ludzi w zadku mają!!!

  
 PS. Na peronie w Mławie,
       Śniegu po kolana,
       Gadamy nie robimy,
       Od wieczora do rana!




Mróz!

Przymroziło dość skutecznie, Nawet Słońce w ciepłych majtkach! Minus dziesięć na balkonie, Ile dzisiaj jest w Suwałkach?!