Wczorajsza Rada Gabinetowa, to kolejna wtopa Tuska. Prezydent odpytywał, a Tusk jak to on, próbował wyświechtanych sztuczek.
Najzabawniejszy był wic z wiatrakami, kiedy to Don Kichot Donio bęc z wiatrakami, a Prezydent, o wiatrakach to możemy, ale teraz nie miejsce i pora. Tusk podkulił ogon i jak skarcony uczniak wycofał się do oślej ławki.
Świetne, zwłaszcza, że Profesor o pokolenie młodszy od ucznia i w polityce dopiero od roku, albo i mniej:-)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!