17 czerwca 2025

Fedorowicz Jacek

Absolwent Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku, urodzony 18 lipca 1937 r. na Wzgórzu Focha(obecnie Wzgórze św. Maksymiliana) w Gdyni.
Kabareciarz, artysta estradowy, aktor na końcu grafik.
Mój dawny idol, poczynając od telewizyjnych programów Małżeństwo Doskonałe, które było kalką amerykańskich wzorców telewizyjnych w czasach zapyziałej Telewizji Gomułki, poprzez filmy z lata 70 jak np. Nie ma róży bez ognia, Stanisława Barei, poniedziałkowe poranne dziesięciominutowe pogadanki o 7.30 w III Programie Polskiego Radia. aż po słuchane wszem i wobec audycje przełomu lat 70/80 czyli trójkowe 60 minut na godzinę.
Notabene mój ulubiony film z Jackiem Fedorowiczem, to miła dla oka komedyjka warmińsko mazurska z autem Syrena w roli głównej pod tytułem Kochajmy Syrenki.
Potem jeszcze kościołowe występy stanu wojennego na które uczęszczałem regularnie i nagrywałem, a i na kasecie dostałem autograf Pana Jacka.
Świetne czasy dla zabawnego i bystrego artysty.
W czasach po 1989 roku, prowadził jeszcze jakieś audycje w TVP, Dziennik Telewizyjny, gdzie parodiował dorwaną się demokratycznie do władzy ekipę Millera.
Później straciłem rzeczonego z oczu. 
Jeszcze w 2006 od kolegi mojego Brata(znajomego JF) dostałem DVD z filmem Kochajmy Syrenki i autografem Fedorowicza. 
W lecie 2006 ostatni raz oglądałem Pana Jacka na estradzie, podczas występu w ramach Kabaretonu w amfiteatrze w Mrągowie. Powiem szczerze, to już nie był ten Fedorowicz! 
Wśród zabawnych i mocno oklaskiwanych przez publikę kabareciarzy wystąpił smutny pan, który coś smęcił do mikrofonu, a widownia prawie wcale go nie słuchała i odetchnęła z ulgą kiedy skończył. Autentycznie było mi żal Pana Jacka. Pomyślałem, biedny chłop nie potrafi jak wielu w odpowiednim czasie zejść ze sceny!
Szczęśliwie minęło prawie 20 lat, kabareciarz za chwilę obchodzić będzie swe 88 urodziny i oto uwaga, uwaga, obecna Waadza wyciągnęła rzeczonego z naftaliny i pozwoliła produkować się na Festiwalu w Opolu. Zapyta ktoś, dlaczego są tak okrutni dla wielce zasłużonego estradowca, ano dlatego, że od ładnych kilku lata, chłopu odwaliło i w swym mniemaniu zabawnie naśmiewa się z PiSu.
Cytując Ziemkiewicza, chłopu po prostu odwaliło.
Żenujący stetryczały staruszek, który drzewiej był mym idolem, starość dla niektórych jest naprawdę okrutna. Brrrrrrrrrr!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!

Jak ten czas zapitala!!!

Wzrost względnej prędkości przemijania jest wprost proporcjonalna do wieku osobnika.  Tak, tak, Szanowni, gdy się miało 10 lat, to jeden rok...