12 stycznia 2025

Aktorzy

Przyznam bez bicia, jak ognia unikam współczesnej polskiej produkcji filmowej, bo do bólu marna. Młodszych i w średnim wieku aktorów nie rozróżniam i nie rozpoznaję, zatrzymałem się na etapie Kożuchowskie i Adamczyka i już dalej nie sięgam.
Poniższy jakże starodawny romans, czyli Magda Zawadzka, Tadeusz Łomnicki i Gustaw Holoubek, ech to byli(są) Aktorzy.
Przy okazji me osobiste wspominki. Onegdaj zachodziłem na śniadania do "kultowego" Czytelnika, na Wiejskiej w Warszawie. Nie raz, nie dwa, miałem przyjemność spotkać tam Panią Zawadzką, Pana Holoubka, a Panu Łapickiemu to nawet widelec z ręki wytrąciłem, niechcący trącając go łokciem, stojąc we wspólnej kolejce po odbiór zamówienia.
Łomnicki, no cóż wielki bufon z niego był i jak każdy aktor okrutnie w siebie zapatrzony, każdą rolę cyzelował do bólu, aż prawie umarł na scenie z tej doskonałości. Do mych ulubieńców nie należał, bo zeszmacił się w czasach komuny, aktywnie uczestnicząc w pracach Komitetu Centralnego PZPR.


PS. Przy okazji, jak mało profesjonalne są obecne media. Wczoraj zmarła średnio znana aktorka Barbara Rylska(ta z Poszukiwany, poszukiwana, co to mąż był z zawodu Dyrektorem), a ignoranccy "dziennikarze", poinformowali o śmierci gwiazdy lat PRLu, Barbary Brylskiej!
Ludzie, to się w głowie nie mieści. Poniżej link do obu sprzecznych info oraz skopiowany fałszywy wpis, bo pewno zaraz zniknie z przestrzeni medialnej.
Pani Barbarze Brylskiej, długiego życia w zdrowiu i pomyślności.



W sobotnie popołudnie nadeszła smutna informacja o aktorce Barbarze Brylskiej. Jak oficjalnie poinformował Związek Artystów Scen Polskich, 89-letnia gwiazda zmarła w nocy z piątku na sobotę. Gwiazda zasłynęła rolami w takich produkcjach jak "Miłość na wybiegu", "Poszukiwany, poszukiwana", "Pan Wołodyjowski" oraz "Zbrodniarz, który ukradł zbrodnię".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!

Jak ten czas zapitala!!!

Wzrost względnej prędkości przemijania jest wprost proporcjonalna do wieku osobnika.  Tak, tak, Szanowni, gdy się miało 10 lat, to jeden rok...