Naprawdę nie wierzę, że to się uda! Sny o powstaniu z balcerowiczowskich popiołów, polskiej motoryzacji za sprawą kooperacji z papierowym smokiem, czyli komuszymi Chinami, to ślepa uliczka! Jedyną szansą na odrodzenie jest motoryzacyjna współpraca z Japonią lub w gorszej wersji z Koreą.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!