23 października 2022

Kawa!

Codziennie z samego rana, popiątne espresso, a potem już cały dzień nic. Rytuał, nawyk, przyzwyczajenie, ale te z kategorii przyjemnych i do hołubienie, a nie z planem przyszłego wyeliminowania. Do tego pasek gorzkiej czekolady. Ech i już więcej nic mi nie potrzeba!
Dlatego dziś o kawie napoju rozmownym, nie, nie, to nie alkohol, ale właśnie kawa, był przez lata stymulatorem wymiany myśli. Przy kawie w kawiarniach, drzewiej tworzono fundamenty nowych ideii, ukaładano strategie, planowano rewolucje, spierano się, dyskutowano, zawierano sojusze!
Kawę pito z namaszczeniem, przy stolikach, w porcelanie, a jak jej nie stało, to w szklankach, ale zawsze na siedząco!
W Polsce, szczególnej estymy kawa nabrała u schyłkowej komuny, kiedy stała się towarem  mocno limitowanym, ba prawie kartkowanym!  Wtedy domowe uszanowanie przybysza kawą, było wyrazem wielkiej gościnności.
Co nam zostało z tamtych lat? Nic!!! Picie kawy w obecnym wydaniu, to papierowy kubek, najlepiej z imieniem konsumenta, kawa łykana o zgrozo na stojąco, a właściwie na chodząco, czasem w biegu wielokrotnie w zatłoczonym tramwaju, pociągu czy innym autobusie!
Ja nazywam to amerykanizacją życia i stopniowym zanikaniem europejskości! Żarcie w biegu, kawusia podczas sprintu do pracy, a jak już na siedząco, to wielokrotnie jedzenie i picie w czapce na głowie(faceciki)!
Dlatego też w ramach osobistego protestu, szerokim łukiem obchodzę Starbucksika, a jak już kawa, to w jakiejś włoskopodobnej kawiarence!

PS. Zupełnie z innej beczki, ale to temat do dyskusji przy kawie i nie tylko! Boris Johnson powraca do gry! Brawo, bo to facet z jajami i mocne wsparcie dla Ukrainy!




 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!

Jak ten czas zapitala!!!

Wzrost względnej prędkości przemijania jest wprost proporcjonalna do wieku osobnika.  Tak, tak, Szanowni, gdy się miało 10 lat, to jeden rok...