Na Mikołaja Świętego,
Synoptycznie notuje.
Zima ciepła i mokra,
Pięć stopni i ciut "duje".
Barbara po wodzie była,
Wiec Święta lodowe?
Nie jestem pewien tego,
Wariują przysłowia ludowe!
Jedno jest pewne i basta,
Dzionka ciągle ubywa,
Otwierasz oczy po ciemku,
Obiad w szarościach spożywasz.
Senność grudnia jest miła,
I nawet bym wnioskował,
By przez dobę całą,
Zimowy mrok panował.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!