W globalne ocieplenie,
Zupełnie nie wierzę,
Ale dzisiejszy upałek,
Raduje mnie szczerze!
Za oknem 28!
Za młokosa pomnę,
Szarość kwietniem grała!
I dopiero w maju,
Zieleń wybuchała.
Odszedł Muszkieter! Serce mi krwawi, Żegnaj Adamie, Niech Bóg Cię zbawi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!