Przy okazji kretyńswa w postaci Blak Frajdeja, ja się pytam, a jakie u nas mogą być okazje, skoro zupełnie brak domów towarowych? Pojedźmy sobie za miedzę, pojedźmy sobie do obsmarkanego Berlina, tam na Under den Linden, Pedet przy Pedecie, więc mogą z sobą konkurować i czyścić magazyny. U nas, Galeria przy Galerii, ale nie takie jak paryski Lafayette, przy ulicy Haussmanna, ale pokiereszowane boksami rzędy większych i mniejszych sklepików, bez wyboru, bez pełnej rozmiarówki, z czego mają czyścić magazyny? Wszak oni ich nie mają.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Adam!
Odszedł Muszkieter! Serce mi krwawi, Żegnaj Adamie, Niech Bóg Cię zbawi.
-
Świat w trwodze się miota, Trump, Wojna i Ruskie Czorty! Donio cool i na luzie Alpejskie zwiedza kurorty! I tylko Pan Bóg nie łaskaw, Dla sł...
-
Sprzedaż tanich aut w Polsce rośnie, bo niepewność przyszłorocznych cen duża. Nie o tym jednak, a o bezprzykładnym forowaniu chińszczyzny. M...
-
Z tymi elektrykami, to ubaw po pachy! Wszak ogłaszane wszem i wobec zasięgi ni jak się mają do rzeczywistości. Wyprzedzałem ostatnio na drod...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!