W kwestii poniedziałku, zawsze po łikendowej przerwie z zainteresowaniam spoglądam na rynki. Oczywiście pod kątem trwającej Wojny. Na dziś, rubel zgodnie z przewidywaniami słabnie, ropa z tendencją spadkową ok. 70 USD za baryłkę. Spoko.
Moje przewidywania co do ceny ropy sprawdzają się co do joty, Rusek psuje rynek Saudom i już nic na to nie poradzą, żadne tam ograniczenie wydobycia, ale sprzedaż pełnego wytrysku, bo Wojna coraz więcej kosztuje. Arabia, aby zwiększyć zyski jak nie pyszna może tylko zwiększyć wydobycie.
W swej rynkowej analizie poszedłem jednak dalej i założyłem, że ceny spadać powinny w tych minerałach i kopalinach, co to są najcenniejsze, a Rusek je wciąż wydobywa, choć z coraz większą trudnością.
Diamenty i złoto, no i co, niezbyt się sprawdza, złoto zwyżkuje od roku, a diamenty, no cóż, póki co nie znalazłem strony internetowej tego dobra wyższego, więc sprawdzić własnej hipotezy nie mogę.
Abstrahując, wydobycie w skali globalnej, tak ropy jak i złota oraz diamentów, wymaga specjalistycznego sprzętu, zwłaszcza z bardzo trudnych złóż, a tak jest na Syberii.
Putin wydobywa wszystko, co da się sprzedać, nie zawracając sobie łysego łba amortyzacją! Infrastruktura zatem coraz bardziej zdekapitalizowana, więc gotowanie żaby postępuje!
Wrócę więc do systematycznej obserwacji rubelka, bo to wykładnia, choć wciąż widać próby, notabene coraz rzadsze, fałszowania jego kursu przez ludzi Miszustina.
PS. Poniższe linki o diamentach, ale niestety giełdy on line, póki co, nie wygóglowałem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentować każdy może, nigdy tego nie wymaże!